No potwory po prostu. Serbia, Argentyna, Iran, Francja, Włochy, Niemcy, Rosja, Brazylia x2. Nie ma pytań, to jest walec, to jest coś takiego jak wygrana Bayernu w LM. Jedno potknięcie z USA ale kto by to wspominał jak prezentuje się w tak długim turnieju tak znakomicie. Ojebaliśmy całą czołówkę i zrobiliśmy to w wielkim stylu.
Brawo Kłos!



