Nie wygłupiajmy się, Leon jest Kubańczykiem z krwi i kości, był kapitanem tej reprezentacji, wyjechał sobie do Europy, zrezygnował z gry w kadrze gdy Kuba nie zakwalifikowała się do IO w Londynie a teraz miałby grać w Polsce bo tak mu wygodniej? To byłby skandal, nie róbmy z reprezentacji klubów gdzie każdego można sobie sprowadzić. Zresztą Kubańczycy chyba lubią się tak szmacić, Juantorena się próbował łokciami wepchnąć do kadry Włoch ale na szczęście zdecydowany sprzeciw części graczy zamknął mu drogę do kadry. Do Polski próbowano przymierzać (albo on się przymierzał Achrema ale na szczęście ktoś miał olej w głowie i mu nie pozwolił grać w naszym zespole. I co, taki Mika miałby oglądać MŚ w swoim kraju w TV żeby mógł grać Białorusin?
Słuszna uwaga z Kurkiem. Cały czas pisano o konflikcie a być może tak zwyczajnie Bartek był i jest po prostu za słaby w przyjęciu. Miałby aspiracje na bycie liderem, pomógłby w ataku ale jego niedostatki mogłyby zaważyć na wyniku i grze zespołu. Mika w ataku może nie aż tak efektowny ale również bardzo dobry a w przyjęciu to inna liga. Swoją drogą Kurek mógł gorzko przyjąć to złoto.
Gdyby się tak zastanowić co takiego pod względem sportowym dał nam Antiga to przede wszystkim ta kadra fenomenalnie przyjmuje i znakomicie broni. Wcześniej z naszym przyjęciem było w kratkę, zależnie od meczu i od tego zależało nasze powodzenie w turniejach. W tym aspekcie Francuzi nas wprowadzili na kosmiczny poziom, to co wyprawiali nasi podczas tego turnieju przechodziło ludzkie pojęcie. Tak w ogóle to wczorajsze spotkanie i 2 pierwsze sety i TB z Rosją to chyba najlepsza siatkówka w wykonaniu naszej repry odkąd interesuje się siatką. To był naprawdę kosmiczny poziom praktycznie pod każdym względem. Dojrzała, urozmaicona gra z elementami, które funkcjonowały na tym najwyższym poziomie. Myślę, że z tak dysponowaną Polską problem miałaby nawet ta najlepsza Brazylia w historii z Dante, Gibą i Gustavo.
Brazylia podczas tego turnieju nadal była bardzo mocna i taka pozostanie. Lucarelli czy Wallace to ludzie, którzy jeszcze przez lata będą błyszczeć na salonach. Z drugiej strony to już też nie ten zespół, który momentami był po prostu nie do pokonania. Najbardziej chyba cierpią na pozycji libero. Sergio był jedyny w swoim rodzaju i nie do powtórzenia, taki Mario z kolei nie łapałby się IMO do top4 najlepszych libero tego turnieju.



