Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 22 wrz 2014, 20:42

Nie wiemy nic nowego czego nie wiedzieliśmy tydzień temu. Drużyna nie jest i nie będzie zbalansowana, obrona jest i będzie chaotyczna i dziurawa. Mimo wszystko to kryminał żeby beniaminek, który może polecieć z ligi nam wjebał 5 goli. W pale się nie mieści.

Ofensywy bym nie krytykował, zazwyczaj 3 gole na wyjeździe w 60 minut wystarczają do wygrania meczu, tutaj jednak mieliśmy komedię w defensywie i podejrzewam, że jeszcze kilka takich jak wczoraj czy podczas meczu z MK Dons nas jeszcze czeka. Proces budowy trwa ale mimo wszystko nie ma usprawiedliwień dla takich wyników.

Czuję, że za chwilę może być jeszcze weselej bo wobec czerwa Blacketta i kontuzji Evansa Rojo powędruje za chwilę na środek obrony. Skoro na boku nie ogarnia kompletnie to nie nastawiam się, że nagle okaże się zajebistym stoperem. Tak jak przez lata wszyscy poza Fergusonem widzieli, że brakuje nam kreatywnego CMa tak teraz wszyscy chyba widzieli, że trzeba nam na gwałt klasowego stopera, najlepiej w zestawie z dobrym ŚP.

Mówiło się o tym nieszczęsnym karnym, błąd oczywiście karygodny ale to był gol na 2:3 na 30 minut przed końcem meczu. Nie ma żadnego wytłumaczenia na danie sobie wjebać 3 bramek w tym czasie i srania po gaciach przed beniaminkiem, którego do niedawna filarem był Wasilewski. Zespół pod względem psychicznym dalej jest labilny i cieniutki jak widać a obowiązkiem Van Gaala jest wbicie do łbów tej bandzie kopaczy, że po tym nieszczęsnym karnym to Lisy powinny mieć pełne gacie ze strachu, że zaraz dostaną worek bramek bo padną ofiarą gniewu MU a nie na odwrót. Jakość jakością ale jak ten zespół pod względem psychiki nie wróci na odpowiedni poziom pretendujący do top4 to tu nie pomogą ani Hummels, ani Ronaldo, ani Strootman.

Wróć do „Anglia”