Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8559
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: ryba_82 » 22 wrz 2014, 20:54

Morrow pisze:Mówiło się o tym nieszczęsnym karnym, błąd oczywiście karygodny ale to był gol na 2:3 na 30 minut przed końcem meczu. Nie ma żadnego wytłumaczenia na danie sobie wjebać 3 bramek w tym czasie i srania po gaciach przed beniaminkiem, którego do niedawna filarem był Wasilewski. Zespół pod względem psychicznym dalej jest labilny i cieniutki jak widać a obowiązkiem Van Gaala jest wbicie do łbów tej bandzie kopaczy, że po tym nieszczęsnym karnym to Lisy powinny mieć pełne gacie ze strachu, że zaraz dostaną worek bramek bo padną ofiarą gniewu MU a nie na odwrót. Jakość jakością ale jak ten zespół pod względem psychiki nie wróci na odpowiedni poziom pretendujący do top4 to tu nie pomogą ani Hummels, ani Ronaldo, ani Strootman.
Oglądałem dopiero od bramki na 3:1.Po tam karnym to zastanawiałem się czy czasami piłkarze MU nie grają w niebieskich koszulkach :) i pełna zgoda z powyższymi słowami Morrow.Głowny problem leży w głowach piłkarzy.Jeszcze mógłbym zrozumieć gdyby to było City czy CFC,ale tak się dać zepchnąć do obrony beniaminkowi to nie przystoi drużynie aspirującej do pierwszej czwórki PL i jeśli w tym aspekcie nic się nie zmieni to imo będą nici z Ligi Mistrzów na Old Trafford.

Wróć do „Anglia”