Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 22 wrz 2014, 22:21

Rooney do karniaka był dobry. Nie najlepszy, ale dobry i było widać postęp w porównaniu do tego co prezentował w ostatnich tygodniach. Po karniaku był tak samo mizerny jak inni - wyróżnił się chyba tylko przerzutem na skrzydło do nikogo i darciem japy na innych. Było widać jak to fantastycznie podziałało na resztę :mrgreen:

Wydaje mi się, że patrzysz na Roo przez pryzmat tego jakim piłkarzem był. On już nim nie jest i nie będzie. Jak drużynie nie idzie, to mamy obraz sfrustrowanego Anglika, który nie jest w stanie odwrócić losów meczu. Waleczność? Za rywalami to zapieprza Welbeck, a Roo to się raz, czy dwa wslizgnie i niektórzy sikają po nogach jak to Wazza walczy.

Wróć do „Anglia”