Tak poza tym to mam już serdecznie dość chciałem jechać do domu, ale szybko przywrócili mnie do pionu. Przed końcem kontraktu samemu trzeba sobie fundnąć powrót. No i oczywiście zmiennikowi. Do tego dochodzi prowizja dla agenta.
Pozostaje zacisnąć zęby, albo przetrącić sobie gnata. pzdr.




