Milner rozgrywa najlepszy sezon odkąd trafił na Etihad.Szkoda,że ten jego techniczny strzał z drugiej połowy nie był bardziej precyzyjny,bo byłaby piękna bramka,a tak skończyło się na słupku.No i zapomniałeś o Harcie,który wyciągnął kilka trudnych piłek i wybronił karnego.Imo najlepszy na boisku po stronie City zaraz po MoTM,czyli Aguero.Żeby nie było tak różowo to sporą plamę dał Fernando przy bramce Eriksena,ale na całe szczęście bez większych konsekwencji,bo trzy punkty zostały w Manchesterze,więc dostaje rozgrzeszenieblackmore pisze:Znowu trzeba pochwalić tego Milnera. Kolejny udany występ. Co prawda, to Aguero skradł schow, ale jest kilku cichych bohaterów. Lampard (asysta + wywalczenie karnego), wspomniany Milner, czy przede wszystkim Jesus Navas.
Arbiter miał spore parcie na rzuty karne i niestety dwa razy się pomylił.Imo faulu na Lampardzie przy pierwszej jedenastce dla City nie było,a Demichelis wyciął Soldado przed polem karnym.My prezent wykorzystaliśmy,Spursi nie.Ich strata
Swoją drogą nasi napastnicy lubią grać przeciwko Tottenhamowi.Dziś Aguero,a wcześniej Dzeko zaaplikował im cztery bramki.W ostatnich trzech spotkaniach w Premier League strzeliliśmy Kogutom 15 bramek.Nice
We wtorek wyjazd do Moskwy.Łatwo nie będzie,a brak publiczności na meczu jeszcze pewnie utrudni sprawę,ale nie ma innego wyjścia jak wygrać ten mecz.Inaczej będzie krucho.Kun pewnie rozpocznie na ławce,a od pierwszej minuty zobaczymy na szpicy Dzeko wspomaganego przez Jovetica.Yaya też pewnie wybiegnie w pierwszej '11'.Mangala ponoć też ma się wylizać na CSKA.
C'mon City!



