Dla mnie pojawienie się Fellainiego w pierwszym składzie oznaczało, że Van Gaal liczy na celne wrzutki ze skrzydeł na czekającego w polu karnym Belga. Szkoda tylko, że przez 90 minut nie było żadnej dobrej wrzutki w pole karne Courtois. Dopiero w doliczonym czasie gry Di Marii się udało i pośrednio dzięki Fellsowi MU wywozi punkt.
Ja nie widziałem w tym meczu dobrej gry United. Januzaj zamiast szukać w polu karnym wyżej wymienionego Fellainiego czy Van Persiego wdawał się w stojące pojedynki jeden na jeden. Di Maria zagrał słabo, bo na skrzydle. Shaw robił wiatr i nic z tego nie wynikało. Najwięcej dla mnie zrobił Rafael, ale on nie mógł się aż tak zapędzać, bo Hazard czekał na jego pomyłki.
Defensywa to tykająca bomba. Rojo chce ryzykować, ale notuje dużo strat, dzisiaj w miarę solidnie Smalling. Blind jak komputer - zaprogramowane wycofanie do obrońców i De Gei.



