Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2174

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: venomik » 24 lis 2014, 1:37

Dla każdego napastnika, który przez długi okres nie dochodzi do sytuacji, ścieżka jest ta sama:
1. Gra dobrze, niedlugo cos strzeli
2. Partnerzy mu nie podaja, mamy zbyt topornych graczy
by na końcu przejść do:
3. Zawodnik kiepsko się porusza w polu karnym.
I to jest problem zawodnika jak dla mnie. Jak z akcji widać, że będzie dośrodkowanie, nie nabiega w kierunku pola bramkowego. Jak widać, że będzie wstrzelenie płaskie nie wyskakuje zza pleców obrońcy na krótkim słupku. Jak akcja wbija się w pole karne nie umie znaleźć dla siebie wolnej przestrzeni.
Pomoc moze i jest toporna, ale mimo wszystko tylko Napoli i Juve mają więcej strzelonych bramek (w dużej mierze dzięki napastnikom, Higuain i Tevez), Roma ma tyle samo.
Oczywiście w lepszym klubie miałby więcej okazji i bramek. W Juve pewnie kilka by strzelił (Llorente wcale lepiej się od Torresa nie porusza), ale to nie zmienia faktu, że podejście 'biedny Torres, nie ma okazji bramkowych' jest tak samo jego winą jak innych graczy.
Jakby nie patrzeć dziś na boisku był Shaarawy, Menez i Bonaventura.

Wróć do „Włochy”