Jakże symboliczne było to, co zrobił Lampard tuż po wejściu na boisko. Niby już 36. lat, niby niechciany w Chelsea, a i w City tylko na wypożyczeniu, wszak czeka go wylot do Stanów, a jednak wciąż jest w stanie tak imponować. Jest to wyjątkowy aspekt tego sezonu, że tacy weterani jak Drogba czy Lampard, jeszcze są w stanie zachwycać na boiskach angielskiej Premier League.
Kolejny znakomity mecz Milnera, tak jak już napisałem w temacie Evertonu, oglądałem tylko drugą połowę dzisiejszego meczu, ale w ciąg tych trzech kwadransów, skrzydłowy City zdążył zapracować w moich oczach na solidną opinię. Zresztą ryba_82 byłbym wdzięczny za krótki opis tego jak wyglądała gra City w pierwszej odsłonie rywalizacji z The Toffees.
A, jeszcze Hart. Tak się ostatnio zachwycano Fosterem, ale Hart dzisiaj udowodnił, że wciąż to on zasługuje na miano numeru jeden w Anglii.



