Awans jest, ciekawe co teraz myślą ci, którzy jeszcze dwa tygodnie temu tak wyśmiewali Obywateli i zwiastowali im kolejną kompromitację w Lidze Mistrzów (a w Internecie takich "krytyków" można było znaleźć wielu). Pierwsza połowa to ciekawsza gra gospodarzy, zwłaszcza w pierwszych 15-20. minutach, ale w drugiej części meczu na uwagę zasługuje dojrzałość, profesjonalizm graczy Pellegriniego. Wiedzieli, że musieli ten mecz wygrać, stopniowo zbliżali się do osiągnięcia tego celu, a po trafieniu Nasriego koncertowo skupili się na poczynaniach defensywnych, jednocześnie nie zabierając sobie możliwości na przypieczętowanie rezultatu. Naturalnie nie można też zapomnieć o dawce szczęścia jaką był słupek po główce Destro, z drugiej strony można też to zinterpretować jako interwencję Harta, który zaliczył kolejny udany występ.
Fernandinho ciągnął grę do przodu jak nigdy. Naprawdę byłem pod wrażeniem występu Brazylijczyka, może dlatego, że grał wraz z rodakiem Fernando, co nie zmuszało go do tak głębokiej gry. Milner też swoje zrobił po wejściu, choć w pojedynkach jeden na jeden nie był dzisiejszego wieczora najskuteczniejszy. Dzeko potwierdził, że lepiej sprawdza się jako joker.



