Z jednej strony tak, ale z drugiej dla Toure to być może ostatnia szansa na sięgnięcie po złoto (albo przynajmniej ostatnia, gdy jest tak wiodącą postacią, odkąd nie ma Drogby, to bez wątpienia największy gracz reprezentacji) i np. trzy mecze i pożegnanie z turniejem może się trochę odbić na jego morale. Nie byłbym pewien, że jak wróci po kompromitującym występie, to zaraz będzie taki silnie naładowany i gotowy do boju. Raczej to ewentualny sukces może go wzmocnić i będzie chciał na fali pociągnąć dalej triumfy z klubem. Tak po prostu przypominam sobie jak z turniejów wracali Mikel, Essien czy Didi. Jednak to pierwsze, drugie bądź trzecie miejsce zawsze im służyło (nawet jeśli w przypadku tego ostatniego, miejsce na niższym stopniu podium zamiast najwyższym, stanowiło rozczarowanie). Z Bonym to inna bajka, zresztą poczekajmy na ile chłopak będzie delegowany do podstawowej jedenastki, bo zapewne na początku zostanie skazany na pełnienie roli zmiennika, jokera.ryba_82 pisze:Nie wypada inaczej jak życzyć WKS szybkiego odpadnięcia z PNAZ Toure i Bonym będziemy o wiele bardziej konkurencyjni.



