Koniec.
Wkurzyliście mnie. Nie potraficie opanować swoich emocji i każdy z was musi wykazać wyższość nad kibicem wrogiej drużyny? Może wy jesteście nie wyżyci. Idzcie pobiegać, na siłownię, na basek. Wyładujcie się jakoś.
Każda inwektywa pod czyimkolwiek adresem będzie niemile widziana.
Macie wiedze dostateczną do tego by prowadzić spory w oparciu o fakty, a nie obelgi. Zachowajcie się stosownie do poziomu jaki reprezentujecie, albo przynajmniej stosownie do poziomu jaki wg waszego ego macie.
Konkludując. Będą WP...



