może własnie nie 'paradoksalnie', bo jednak ci podstawowi, którzy w ostatnim czasie (rok, dwa) tworzyli o sile defensywy swoje lata już mają. Wszyscy już z 3 z przodu. Baines w tym roku chyba ma 30, Jagielka 32, Alcaraz i Hibbert też, a Distin to już w ogóle stary jak świat. Przeciez on już pod 40 podchodzi.... może już nie wyrabiają. Najlepsi są ci najmłodsi, Coleman i Stones.metol pisze:Grę obrony nawet nie chce komentować. To co wyprawia środek naszej defensywy to parodia Evertonu ostatniej dekady. Słynęliśmy zwykle z dobrej organizacji w tej właśnie formacji, a tu nagle Distin powędrował na ławkę (konflikt? kontuzja? nawet nie wiem), Jagielka regularnie popełnia gafy, Alcaraza to nawet nie ma co traktować poważnie. Paradoksalnie najlepiej gra młody Stones, który w zasadzie nie popełnił chyba żadnego większego błędu, ale ten w tym sezonie spędza więcej czasu w gabinetach lekarzy niż na boisku.



