Wiadomo, że w kraju rządzi premier, a nie prezydent, ale i ten drugi nie jest aż tak marginalną postacią:grzegorzfcb pisze:Ja chcesz rewolucję i zmienianie Polski zaczynać od wyboru prezydenta, czyli człowieka w który w naszym porządku konstytucyjnym "panuje a nie rządzi" to sobie pozmieniasz
Czytać, konstytucję, czytać a nie bujać w obłokach
A może wybór Korwina to ma być sygnał do przewrotu ? Tajna armia przejmie kontrolę i postawi Tuska, Komorowskiego i Kopacz pod ścianą a potem nastanie powszechna szczęśliwość ?
Chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że Bronek się utrzyma. Poparcie mediów robi swoje. No i dodatkowo termin wyborów, myślę, że nieprzypadkowo taki kazali Sikorskiemu ogłosić. Wiadomo, że JKM nie ma żadnych szans. On startuje na prezydenta, aby przede wszystkim wypromować nową partię i zrobić podkład pod ważniejsze wybory na jesieni. No i oczywiście z tradycji bierze udział (Sprawy ustrojowe i obsada stanowisk: ma prawo inicjatywy ustawodawczej; wetowania ustaw (do odrzucenia weta potrzeba 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy składu Sejmu); zarządzenia referendum ogólnokrajowego; skrócenia kadencji parlamentu (w określonych przez konstytucję przypadkach); desygnowania i powołania premiera; powoływania szefów instytucji (m. in. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz prezesów Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego), powoływania dwóch członków KRRiT.
Polityka zagraniczna (musi współdziałać z premierem i szefem dyplomacji): ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe; mianuje i odwołuje polskich dyplomatów, przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące dyplomatów obcych państw w Polsce.
Obronność: jako najwyższy zwierzchnik polskich sił zbrojnych mianuje szefa sztabu i szefów poszczególnych sił; na wniosek rządu może też wprowadzić stan wojenny lub stan wyjątkowy; w czasie wojny - na wniosek premiera – mianuje naczelnego dowódcę i zarządza mobilizację; na wniosek szefa MON nadaje stopnie wojskowe;
Sprawy obywatelskie: nadaje obywatelstwo polskie i wydaje zgodę na jego zrzeczenie się, ma prawo łaski.
O Boże, naczytałeś się o szefach - kapitalistach, jako największemu złu na świecie i siejesz popłoch. Dobrze, że teraz za czasów socjalistów z PO każdemu żyje się świetnie, i ludzie pracują po 8 h dziennie, tylko głowa rodziny oczywiście, bo każdemu wystarcza jedna pensja.aveiro pisze:myhalek_acm - jak tam ci się pododoba. Chcesz mieć wolną amerykankę i nienormowany czas pracy (czyli w rezultacie jebanie po 14-16h za psi grosz) ? Chcesz żeby pracodawca był twoim panem, władcą i żeby mógł cię kopnąć w dupe w każdej chwili ? Chcesz płacić za przejście po chodniku ? Chcesz w przypadku wykrycia nowotworu czy niewydolności nerek zdychać pod płotem(prywatne leczenie tego typu przypadków to koszt setek tysięcy złotych)? ok, ale nie nazywaj ludzi, którym to się nie podoba leniami, nierobami itp
Trzeba być niezłym ignorantem i nieukiem żeby nie wiedzieć, że tego typu rozwiązania zawsze doprowadzały do nędzy ogromną większość społeczeństwa.
Każdy sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. A jak komuś się powinie noga - trudno, na śmietnik. Trudno, niech zdycha. Najwartościowsze (najlepiej przystosowane) osobniki i tak przeżyją. Takie "państwa bez państwa", wbrew pozorom istnieją - dobrym przykładem jest Somalia.
Tam nikogo nie prześladują żadne złe ZUS-y, nikt z nikogo nie ściąga złodziejskich podatków, edukacja i służba zdrowia są w 100% prywatne (a co za tym idzie, dostępne jakimś 5% społeczeństwa), no i nie ma tych ohydnych, krępujących ręce obywatelom, pozwoleń na broń. Polecam emigrację - no bo przecież nie do złych, czerwonych, socjalistycznych Niemiec, UK czy Skandynawii.
Co do legendarnego już umierania na raka. Nie uważasz, że gdyby istniały same prywatne zakłady zdrowotne, a ludzie by mieli więcej pieniędzy (bo rząd nie zabierałby im w podatkach), to ceny ubezpieczeń zdrowotnych byłyby tańsze niż obecnie? Konkurencja na rynku doprowadziłaby do jak najtańszych pakietów ubezpieczeniowych. Obecnie już można się ubezpieczyć prywatnie, nawet z pakietem onkologicznym, jednak stać teraz na to tylko najbogatszych. Jeśli jesteś taki społeczniak to proszę bardzo - oddawaj dobrowolnie na składki NFZ, w imię solidarności społecznej. Ale mnie pozwól decydować, czy chcę się sam ubezpieczyć u złego prywaciarza, czy mam korzystać ze słabej jakościowo i cholernie nieefektywnej polskiej służby zdrowia http://swiat.newsweek.pl/ranking-sluzby ... 417,1.html
Co do drugiej części wypowiedzi, to owszem najlepiej by było gdyby każdy był kowalem swojego losu. A nie żeby państwo na każdym kroku ingerowało w życie obywateli. Już za dużo przykładów, gdzie państwowe urzędy i urzędnicy wyrządziły ludziom krzywdę, zamykając firmy o byle co, wstrzymując wypłaty zaległego podatku, czy nakładając patologiczne kary.
Dałeś świetny przykład państwa kapitalistycznego. Kraj z kontynentu, gdzie połowa mieszkańców jest analfabetami i takie wyniki są na porządku dziennym na Czarnym Lądzie. Kraj, gdzie bieda aż piszczy, a miliony ludzi głoduje. Kraj, gdzie są najgorsze warunki do życia na całym świecie.
A Ty piszesz, że to wszystko przez kapitalizm. Wyskakujesz z takim przykładem i mam Cie brać na serio?Jedna trzecia mieszkańców kraju utrzymuje się przy życiu dzięki pomocy humanitarnej, a władze państwowe praktycznie nie istnieją. Większość terytorium kontrolują islamiści, którzy współpracują z Al-Kaidą - informuje "Gazeta Prawna".
Czemu nie wspomniałeś o krajach takich jak Singapur, Hong Kong czy Chiny, gdzie rządzi kapitalizm?
http://www.forbes.pl/chiny-nie-chca-dom ... 5,1,1.html
https://www.nbportal.pl/wiedza/artykuly ... spodarczej



