Fakt - niechęć do komunistów to również pozytyw, jednak taki, którym w mojej opinii nie przełożyłby się na jakieś konkretne decyzje z wymiernymi korzyściami dla społeczeństwa.bellus pisze: To oraz niechęć do komunistów i prezentowanych przez nich układów. Jest moim zdaniem źródłem poparcia dla Kaczyńskiego. Zapomniał bym jeszcze o tym, że Warszawiacy jak dobrze pamiętam i nic się nie zmieniło to po raz kolejny wybrali by właśnie jednego z liderów PiS na prezydenta stolicy to też o czymś świadczy.
Tak też ją odebrałem. Jeden Piwus wiosny nie czyni..bellus pisze:
To dobrze, więc wycofuje tą uwagę chodz Piwus chyba z Krakowa jest a może tutaj też się myłe. No nic i tak ta uwaga o stosunkach Kraków - Warszawa nie była stricte poważna.
Nie przeszkadza mi. Jednak nie uważam, żeby było to smaczny żart. Prezydentura w stylu Łukaszenki to nic śmiesznego.bellus pisze:
Cimoszenka to neologizm też naturalnie żart. W moim odczuci całkiem sprawny. Jeśli jednak CI to przeszkadza to abyśmy obaj czuli się dobrze w tej dyskusji moge zrezygnować z tych językowych zabaw.
O ile wiem to w ostatnich latach sprawach gospodarczych Cimoszka nie zabiera raczej głosy, stąd też dziwi mnie, że tak jednoznacznie go szufladkujesz...bellus pisze: A jeśli za podstawę, jedną z podstaw, ustroju demokratycznego uznać należy wolny rynek i swobodny obieg kapitału niezależny od państwa. To to chociażby jest argumentem na to że Cimoszewicz jako socjalista gosodarczy "miłuje" ustrój jaki panuje u Lukaszenki.
W pewnym stopniu się z Tobą zgadzam (jak zresztą pisalem Cimoszewicz nie jest żadnych ideałem i nie mam tu zamiary go bronić)bellus pisze:Na białorusi też bardzo silne sa koneksje świata biznesowego polityki i służb bezpieczeństwa. Cimoszewicz powiązany jest w analogiczne układy w naszym kraju. Nawet jeśli nie osobiście (mam jednak nadzieję, że komisja śledcza trochę pokaże społeczeństwu) to poprzez swoich poteżnych przyjaciół takich jak chociazby Aleksander Kwaśniewski.
Generalnie tak, jednak czy trzeba się zastanowić czy chcemy chcemy prezydentury podobnej do tej Kwacha (do ktorej można mieć ogrom zastrzeżen, ale Polski to on nie kompromitował - pisze to ja, całkowity przeciwnik Kwacha) czy takiej a'la Kaczor?bellus pisze:Przypominam jeszcze, że wybór Cimoszewicza to wybór kontynuacji polityki jaką prowadził Aleksander Kwaśniewski.
Rząd będzie zdecydowanie prawicowy i prezydent nie będzie miał dużo do powiedzenia.bellus pisze:Niechce tutaj przytaczać trójpodziału władzy, wykonawczej funkcji etc. Domyślam się, że chodzi Ci tutaj o stwierdzenie z mojej strony że władza prezydenta w Polsce jest defacto mała.
Jednak prawicowy prezydent to szansa na "przepuszczenie" uchwał prawicowego rządu. Zdecydowanie wolę to niż lata walk na lini premier - prezydent.
W ostatnich latach mieliśmy lewicowy rząd oraz lewicowego prezydenta - i mimo to walki na linii Miller- Kwasniewski były obecne.
A powiedz czy posądzając posłow o stronniczość Cimoszewicz nie miał racji?bellus pisze:
Niby gangsterzy też w świetle prawa chorują i odraczane są im wyroki. Przeciągane są procesy żeby uległo przedawnieniu. Wszystko w ramach prawach w RP obowiązujących.
Jedna wielka kpina z komisji, Polski, prawa i innych którzy mieli kiedykolwiek do czynienia z sądami. Gdyby obowiązywały prawa anglosaskie to były to przypadek dzięki któremu każdy proces można było by zniszczyć. Precedens...
Nie wiem czy prezydentowi uda się skutecznie blokować ustawy... Uważam jednak, że do tego nie dojdzie...bellus pisze:
Blokując ustawy konkretne to tak. Mógłby to zrobić.
Ty chyba znasz odpowiedz, ale innym przybliże to na przykładzie UPR. JEst to partia Konserwatywno liberalne - mało inteligentini i nie znający problemu ludzie mówią że tak być nie możę - a jednak wszystko jest w najlepszym pożądku. UPR gospodarczo jest liberalna (niskie podatki, prywatyzacja) konserwatywna jest natomiast światopoglądowo (stosunek do aborcji, homoseksualizmu, komunistów).
PiS jest więc wg tego schamatu konserwatywny w dóch płaszczyznach. Tak gospodarczej - są socjalistami i światopoglądowo.
Jasne, znam odpowiedź. Ale UPR jest zdeklarowaną partię aonserwatywno-liberalną, a PIS to taki misz-masz na potrzebny aktualnej sytuacji w kraju.
To dobrze, bo byłbym bardzo zaskoczony nazwaniem w ten sposób zgody na paradę.bellus pisze: Z przywilejami nie chodziło mi o samą paradę.


