I tak, i nie. Sam zauważasz, że wordy lubią trzepać kasę na ludziach. Znam mnóstwo sytuacji, w których oblewali ludzi za totalne pierdoły, które kompletnie nie mają związku z umiejętnościami. Podejrzewam, że wielu doświadczonych od dziesięcioleci kierowców, nie miało by szans na tych egzaminach, takimi powalonymi zasadami się one rządzą.MGiggs pisze:Prawda jest taka że nie każdy nadaje się na kierowce i nie każdy musi mieć prawko. Drugą sprawą to program nauczania na kursach- wordy i ośrodki to maszynka do strzepania kasy, oni Cie uczą jak zdać a nie jak jezdzić .
Dla mnie osoba która oblewa 5 raz powinna już miec ustawowo zakaz posiadania prawa jazdy ale to tylko moje zdanie
Ot, np. moją koleżankę oblali, no cóż, przez mojego brata. Wymusił jej pierwszeństwo, więc zahamowała. Egzaminator uznał to za błąd, bo powinna była jechać i wpierdzielić się w tę beemkę.
I jeszcze inna sprawa: ja zdałam za pierwszym razem i dobrze sobie radziłam, ale jak wsiadałam do samochodu sama, dostawałam palpitacji ze stresu. W końcu się poddałam i nie jeżdżę już z osiem lat. Za to mój Marcin zdał chyba za szóstym czy siódmym razem [pogubiłam się w liczeniu


