Natomiast Chelsea od początku roku się nie męczy? Rozstawia po kątach? Te wymęczone wygrane z Aston Villą, Evertonem i West Hamem, remis z Burnley, kompromitacja na White Hart Lane, dwa beznadziejne mecze w półfinale Pucharu Ligi (na Anfield jeden strzał: z rzutu karnego), wreszcie 2:4 z Bradford, to chyba nie jest rozstawianie po kątach i prędzej nazwałbym to również przepychaniem się.Emerald pisze:ze Real w Hiszpanii tez sie meczy od poczatku roku a Chelsea w PL roztsawia wszystkich po katach. No i Real w CL sie jednak przepchnal przez Schalke
Nawet ze Swansea, to więcej Łabędzie strzelały same sobie niż piłkarze Chelsea. Takie naprawdę dwa w pełni udane mecze, to z Watfordem i Newcastle.
Przecież gdyby nie porównywalnie nierówna forma City, to już dawno Obywatele byliby z przodu.



