Do tej pory ochotnicy to sie sami szkolili i szkola. Od kilku lat sukcesywnie powstaja nowe "ugrupowania", czesto prowadzone prze ludzi z olbrzymia wiedza. Gdybyn mial wiecej czasu, to sam bym z checia sobie po lesie pobiegal z karabinem.Magnum pisze:Ostatnio MON tłumaczył, że to jest zrobione tak, żeby umożliwić ochotnikom szkolenia, bo do tej pory były problemy. Ja bym w sumie na szkolenie poszedł, tylko włosów by było szkoda![]()
Zawsze to lepiej byc przeszkolonym miesem armatnim*, niz nie przeszkolonym.Keres pisze:Ja z kolegą się wybieramy, ostatnio był kolega w wku, ale nie mieli żadnych informacji, więc zostawił telefon i mają dzwonić.
*weekendowe szkolenia niewiele dadza



