No fakt bieda w Borussi jest, ale na szczęście na pracy z juniorami nie oszczędzają. Brak kasy to dziedzictwo po takich hybionych transferach jak Amoroso. Zresztą, w niemieckiej piłce oszczędzają wszyscy, nawet Bayern nie szasta pieniędzmi. Schalke większe pieniądze wydało na Kuranyego, Ernst przyszedł już za darmo, tak jak Bajramović i Larsen. Hertha nie kupiła nikogo poza Holendrem z Freiburga. Bayer tylko Athirsona i jeśli się nie mylę, Rolfesa. Reszta piłkarzy przyszła za darmo. Jeśli w obronie przydażą się jeszcze (odpukać) jakieś kontuzje, to Augenthaller chcąc nie chcąc wstawi do obrony Duma czy Callsena-Brackera. Nie ma łatwo:)
Ja widzę to tak, że od Dortmundu w tym roku na pewno lepsze będą Bayern, Werder i Schalke. Może przesadziłem z LM, ale któemuś z tych klubów też się może powinąć noga. Ze Stuttgartem w sumie nie wiadomo:Gronkjaer i Tomasson to są wielkie nazwiska, Trpattoni też, ale oni stracili Hleba i teraz przestawiają się na grę bez playmakera. Hertha jest nieprzewidywalna. Goetzowi udało się z obrony dziurawej jak ser szwajcarski zrobić najsolidniejszą obronę ligową, ale z drugiej strony mają teraz kłopoty ze strzelaniem bramek. Cóż, kiedy gra się jednym napastnikiem.... A poza tym wszystko zależy od tego jaki dzień ma Marcelinho. O Bayerze już napisałem... Nadchodzi zmiana pokoleniowa.
A co do Borussi, to nie zaprzeczysz chyba, że kilku piłkarzy to czołówka Bundesligi: Weidenfeller, Metzelder, Dede, Kehl, Rosicky, Koller, Buckley. Według mnie transfery, jak na brak pieniędzy mieli bardzo udane. Prawa obrona wymagała załatania i przyszedł dobrze się zapowiadający Degen. Zobaczymy co pokaże Buckley... Kibice mogą mieć nadzieje, ale z drugiej strony jak się odpada w Pucharze Intertoto i przegrywa z FC Magdeburg...
Tak czy inaczej, ja liczę w tym roku na Werder



