Odnośnie Dybali to stylem gry szalenie przypomina Aguero. Zwinny, świetny technicznie, kapitalny w grze na małej przestrzeni. Wątły fizycznie, ale dobrze trzyma się na nogach i samym przyjęciem potrafi wymanewrować rywala. Często cofa się do ofensywnej pomocy, czy wybiega na skrzydła by tam zabrać się z akcją i następnie albo ją wykończyć, albo uruchomić partnera w ataku. Wszechstronny napastnik, który dużo widzi co się dzieje na około niego. W odróżnieniu od takiego Iturbe, który ma klapki na oczach. To jest materiał na naprawdę świetnego piłkarza i moim zdaniem albo teraz albo nigdy bo lada chwila będzie wart nie 30, a 60.
A z Felipe Andersonem jest taki problem, że w odróżnieniu od Dybali właśnie podpisał kontrakt, a jego ekipa ma duże szanse na granie w Lidze Mistrzów. Więc jeśli ktoś będzie chciał wykupić jego, De Vrij'a czy Candrevę będzie musiał zaoferować naprawdę dużą kasę. Zresztą Brazylijczyk to skrzydłowy napastnik, więc raczej nie wpisuje się w naszą formację. Teveza przecież nie przestawimy na flankę.
A Falcao to zbędne ryzyko. Lepiej zainwestować ułamek tej kwoty w Zazę i ogrywać jego oraz dobrze prezentującego się Moratę.


