Re: Rower...

Awatar użytkownika
lchi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 03 cze 2010, 13:19
Reputacja: 95

Re: Rower...

Post autor: lchi » 26 mar 2015, 11:03

BadBoy pisze:Wszystko fajne w tych rowerkach oprócz hamulców. IMHO tarczówki to podstawa bo na v-break'i będziesz narzekał.
Zdecydowanie się nie zgadzam. V-Breaki w rowerach do 1500 zł to jedyny słuszny wybór. Z tarczówkami w takich rowerach jest więcej kłopotu niż pożytku. Oczywiście w najtańszych rowerach i v-breaki mogą trafić się felerne, ale jeśli ktoś nie ma parcia na jeżdżenie w deszczu/po błocie to tarczówki wydają się totalnie zbędne. Dodatkowo są lżejsze, co stanowi dodatkowy atut.
BadBoy pisze:Oczywiście nie polecam rowerów MTB bo na szosie nie są tak komfortowe jak rowery typu cross.
Ogólnie masz rację, jednak często droższe modele MTB nie odbiegają tak bardzo od innych rowerów jeśli chodzi o osiągi na szosie, nie mówiąc już o samym komforcie.
BadBoy pisze:Trekkinga też bym nie kupił bo troszkę większe błoto i dupa.
Z drugiej strony kto trekkingiem zapuszcza się w las gdy jest mokro/błotniste tereny? Trekking to taka wygodniejsza wersja crossa, która pozwala wygodnie poruszać się po mieście i ubitych drogach. Wybór dla kobiety jak znalazł.

Morrow ja na Twoim miejscu uderzałbym we wspomniane przez reda unibiki. Tobie najbardziej uniwersalnego crossa (Flash/Crossfire), a wybrance coś z trekkingów albo ten sam cross tyle, że z damską ramą.
Ostatnio zmieniony 26 mar 2015, 12:07 przez lchi, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Hyde Park”