Bo to generalnie lekka i fajna rozrywka. Nawet te mocniejsze tytuły mają sporo wesołych momentów. Ja wprawdzie już nałogowo nie oglądam jak kiedyś, zrobiłem się strasznie wybredny co do jakości tytułów, ale i tak oglądam różne serie w miarę regularnie. Ale to dopiero jak wyjdą w całości. Nigdy nie chce mi się czekać po tydzień na nowy odcinek. To samo mam zresztą z serialami.cruel pisze:Smieszne to troche, ale od kiedy wrocilem do ogladania anime jakis taki bardziej zadowolony z zycia chodze moze rodzaj powrotu do dziecinstwa, nie wiem.
Jeszcze jeden tytuł, jakby ktoś chciał obejrzeć coś lepszego.
Fate/Zero (+Fate/Zero 2 - to jedna zamknięta całość, ale gdzieniegdzie dzielą tytuł na dwie części): http://myanimelist.net/anime/10087/Fate/Zero
Znajomość Fate/stay night nie jest do niczego potrzebna. Fate/stay night też w sumie można obejrzeć, ale do Fate/Zero nie ma nawet startu. Głównie przez protagonistę, który jest beznadziejny.



