Ogólna opinia jest taka, że oligarchowie z klanu kijowskiego i dniepropietrowskiego zajęli wszystkie stołki w państwie i prowadzą swoją brudną grę w najlepsze - patrz morderstwa tudzież samobójstwa ludzi związanych z Partią Regionów. Tych było od początku roku chyba z siedem albo osiem.czarny samael pisze:Polegam na ogólnej opinii, nie wchodzę aż tak głęboko w legislaturę Ukrainy.
Akcja z Kołomojskim, którą polskie media odtrąbiły jako walkę z oligarchią, też była walką o wpływy. Gazociągi są najbardziej dochodową branżą na Ukrainie. Właśnie na próbie przejęcia gazociągów poległa Tymoszenko po Pomarańczowej Rewolucji.
Pomiędzy oligarchą Premierem a oligarchą Prezydentem toczy się walka o wpływy i poparcie, przez co państwo nie funkcjonuje prawidłowo w obliczu pożogi na wschodzie.
O zarabianiu na tej wojnie nie wspomnę.


