Re: Manchester City ( zbiorczy )

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester City ( zbiorczy )

Post autor: blackmore » 19 kwie 2015, 16:26

Manchester City - West Ham 2:0

pewne zwycięstwo Obywateli. Co prawda, brakowało Kompany'ego, pomijając jego obniżkę formy, Belg wciąż pozostaje znaczącą postacią dla tego klubu, ale w przekroju całego pojedynku Młoty nie kwapiły się do ataku. Były jakieś okazje, zwłaszcza po bramce numer jeden tego spotkania autorstwa Collinsa (chyba jedno z bardziej pechowych trafień samobójczych w ostatnich latach), ponieważ gospodarze trochę się cofnęli, ale w zasadzie trudno mówić o poważniejszym zagrożeniu pod bramką Joe Harta. Słabo grał Kouyaté (jeszcze to po jego zagraniu łokciem w głowę Silvy na noszach skończył Hiszpan), niewiele widoczni Downing i Carlton Cole, ale dosyć często do nielicznych akcji ofensywnych podłączali się boczni obrońcy, zwłaszcza Jenkinson. Z drugiej połowy warta odnotowania szansa Downinga, ale jego silny strzał skutecznie zablokował Mangala, a także dwie finalne próby Ennera Valencii.

Jeśli chodzi o gospodarzy, to zaskoczył Jesús Navas, mając udział aż przy obydwu golach. Najpierw to po jego centrze, piłkę do własnej bramki skierował Collins, a kilkanaście minut później, to Hiszpan był podającym do podwyższającego rezultat Agüero. Generalni partnerzy z zespołu bardzo często z pełnym zaufaniem kierowali piłki do byłego skrzydłowego Sevilli. Słusznie wydawało się, że większe zagrożenie powstanie grając prawą flanką niż lewą, na której siła ognia była nieco mniejsza (np. dośrodkowania Kolarova nie przynosiły żadnego efektu).

Dobry mecz Lamparda, Anglik był aktywny, momentami zachowywał się bardzo sprytnie (np. przepuszczając piłkę do Agüero po podaniu Yaya Touré. Szkoda, że Argentyńczyk niefortunnie przyjął futbolówkę, ponieważ oglądalibyśmy bardzo efektownego gola), ale brakowało strzałów z dystansu. W pewnych chwilach legenda klubu ze Stamford Bridge powinna uderzyć na bramkę Adriána zamiast po raz kolejny zagrywać do któregoś z partnerów.

City doskoczyło do lokalnego rywala na zaledwie jedno oczko. Rywal dzisiaj nie był przesadnie wymagający, wobec tego ciężko rokować na ile mistrz Anglii powrócił do w miarę optymalnej dyspozycji. Niemniej jednak zwycięstwo odniesione bez żadnych problemów.

Wróć do „Anglia”