Mamy półfinały,faworyci odpadli i nadal cisza w temacie...Odpadnięcie Selbego,O"Sullivana oraz Robertssona można traktować w ramach sensacji...Obrońca tytułu MŚ Selby odpadł już w 1/8 z kapitalnym Szkotem McGillem,który pokazał,że przyszłość należy do niego...W turnieju zaczęli odgrywać większą rolę Bingham oraz Hawkiwks,którzy udowodniają,że wcale takimi pionkami nie są i wyeliminowali faworytów w 1/4...
W półfinałach na razie Murphy gładko sobie radzi z Hawkinsem (obecnie 8-2 dla bardziej utytułowanego Anglika),natomiast w drugim półfinale,który kontynuację będzie miał o 15:30 Trump będzie musiał odrabiać 3-5 z pierwszej sesji z Binghamem...Pojawiła się ogromna okazja dla pierwszego tytułu MŚ dla Trumpa i ciekawe czy Anglik sprosta presji i oczekiwaniom....



