Re: Wybory prezydenckie 2015

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Wybory prezydenckie 2015

Post autor: czarny samael » 16 maja 2015, 17:54

Legierski mnie właśnie w czymś przekonał, tylko nie zrozumiał w czym - jak PiS dojdzie do władzy, to mnie nie dotknie ani matura z religii, ani komisje smoleńskie, ani czystki w urzędach, ani CBA (nie mam własnej firmy, nie mam nic z budżetu państwa). Teraz nie ma związków partnerskich, który pewnie bym wziął z dziewczyną, później ich dalej nie będzie. Jak byśmy mieli dziecko, to w ostateczności jakiś ślub być może by się wzięło - nie jestem gejem, więc to "nie mój" problem. Trawki nie palę, innych narkotyków nie przyjmowałem i przyjmować nie zamierzam - "nie mój problem". In vitro - "nie mój problem". Obym tylko już nie musiał kupować tabletki "po", której pewnie zakażą.
Co mnie dotknie to zwiększenie kasy na kk, które i tak się utrzymuje, a PO nie jest przecież siłą która wywali religię ze szkół. Dotknie mnie drenaż budżetu, który planuje PiS, dotknie mnie zerwanie pewnych nici porozumienia z Zachodem, czy silny konflikt z Rosją (na wojnę Rosji nie stać, zresztą i tak nie brałbym w niej udziału - granice są otwarte). Poboru chyba nikt im nie pozwoli przywrócić, a jak nie, to będę udawał że studiuję do końca ich rządów i pracował gdzieś na czarno, żeby im się nie odwidziało. Ale to nie jest takie proste na szczęście, choć tego boję się realnie.
Jak grupy, które potrzebują tej wolności (palący marihuanę, geje) nie potrafią się ochronić i zmobilizować, żeby im PiS nie wszedł na głowę, a panowie i panie z lewicowych środowisk chcą mieć CBA na głowie, to to jest ich problem. Chyba muszą na powrót to odczuć. I co się stanie za 4-5 lat? Otóż PiS zostanie w międzyczasie znienawidzony.
Media prawicowe będą tymi "układu", a obecnie "układowe" staną się głosem opozycji. Kwestii konserwatywnych światopoglądowo nie ma jak ukonstytuować. To jedynie utrzymanie tego co jest.
Jasne, mogą spróbować zmienić pewne rzeczy, ale Kukizowcy raczej nie pójdą na zmienianie ustawy antyaborcyjnej, skoro sam Kukiz jest za szerszym dostępem do klinik aborcyjnych. A reszta? Po prostu dalej nie będzie euro, związków partnerskich itp.
Przeżyć jakoś możliwy powrót poboru i brak dostępu do tabletki "po", a za 4 lata ludzie znów będą uważać że to przez brak powyższych jest źle i trzeba PiS pogonić od władzy. :wink: Ludzie nie byli za euro, dopóki to nie stało się "hasłem". Gdyby nie kryzys, to euro już by było i po prostu wejdzie kilka lat później.

Szkoda tylko, że PiS to całej kadencji nie wytrzyma, a Duda tak. :roll:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”