Zawodnicy odchodzą i przychodzą, nie ma co narzekać. Sytuacja podobna do tej z Ronaldo. Przychodził do United jako gówniarz - symulant, odchodził jako ukształtowany piłkarz. Na tą chwilę uważam, że DDG jest w TOP3 bramkarzy świata, ale jeśli odejdzie to płakać po nim nie będę. Powodem jest fakt, że jeśli ktoś dla klubu nie oddaje serca, to nie jest wart złamanego grosza. Na prawdę nie ma ludzi niezastąpionych. David ma prawo wybrać swoją drogę i zrobi to, co uważa na słuszne. A dla niego jest to przeprowadzka do Madrytu, do rodziny i ukochanej. LVG ma łeb na karku i znajdzie godnego goalkipera. Jakoś na Old Trafford nigdy nie było z tym problemu, więc nie będzie i teraz.
Druga strona to fakt, że spekulacje sięgają zenitu. Real powinien dostać w końcu bana na zakupy, bo sposób w jaki podchodzi do kupowania zawodników jest ohydny. Oczywiście Manchester też się nie popisał, dając grube siano takiemu Falcao, ale musi być gdzieś jakaś granica tego absurdu.
Mega duma, że DDG stoi w bramce, ale na tą chwilę przed LM jest kilka równie ważnych pożarów do ugaszenia i mam nadzieję, że ktoś wszystko mądrze ogarnie temat.



