A mnie szkoda, że tak się ta przygoda potoczyła, szkoda mi też Falcao, bo kariera mu się w najważniejszym momencie posypała. Zamiast bić się o najważniejsze trofea, złote buty, ścigać na gole z najlepszymi snuje się po boisku, nie bardzo wiedząc, co robić na murawie. Mam nadzieję, że jeszcze wróci do formy, bo lubię go, ale jednak poza United niech to robi.
Kurde, przez rok z prawdziwego tygrysa zmienił się w zwykłego kota kanapowego, zjazd rzeczywiście niebywały.



