No wygraliśmy, ale z taką Stalą Rzeszów zremisowaliśmy przez sedziego. Nie zaliczył drugiego gola dla Stali a uznał gol Krzemińskiego ze spalonego. Z Iskrą przegraliśmy ponieważ jeden zawodnik miał 22 lata, a inni 17 i 18 lat, więc graliśmy młodzikami a Iskra najlpeszym składem. Cieszy mnie szczególnie ostatnia wygrana z Połańcem, jest to taki średniak IV ligi jak nasza Siarka, tylko grupy Swietokrzyskiej. Wszyscy się dowiedzieli, że Siarka sprzedala mecze.pippen pisze:może wkońcu Siarka wyjdzie z tej 4 ligi.
Nie no jak z Legią 2 wygrywają![]()
![]()
"Łęczna wypadła z gry w meczu z Siarką Tarnobrzeg, w którym połowa piłkarzy Siarki wzięła pieniądze od nas i Śląska, a połowa sprzedała spotkanie Łęcznej. Do przerwy Łęczna prowadziła 2:0, ale na szczęście trener Siarki też wziął od nas pieniądze i zorientował się, co jest grane. Wymienił trzech doświadczonych graczy na młodych, którzy nie byli "w temacie", i mecz skończył się remisem 2:2. W tym wszystkim był jeszcze sędzia, który prowadził ostatnie spotkanie w karierze i dlatego mógł się ześwinić, bo był załatwiony przez nas i Śląsk. Ale wszystko wskazywało na to, że kontaktowali się z nim działacze z Łęcznej.
A no szybo odpowiedział Adam Mażysz, ówczesny trener Siarkowców obecnie prowadzi Wisłę Sandomierz.
"- Mogę stanąć twarzą w twarz z panem Dziurowiczem i powiedzieć, że sytuacja, o której mówi, nigdy nie miała miejsca.
Mecz Siarki z Górnikiem Łęczna był jednak dziwny. Padł w nim remis 2-2, co oznaczało spadek tarnobrzeskiej drużyny do III ligi. Niektórzy zawodnicy po końcowym gwizdku wcale nie wyglądali na zmartwionych... - To była radość przez łzy.Później w szatni w ich oczach widziałem łzy. Może lepiej nic nie robić? Wszystko może się odwrócić przeciwko nam... -mówi Mażysz.


