W sumie zrozumiałe, że kibic Barcelony może chcieć pozostania Ancelottiego - szanse na kolejne mistrzostwo znacząco wzrosną.stary rupieć pisze:Mam nadzieję, że nie zwolnią Carlo.
Nie mamy żadnej obsesji na punkcie Casillasa. On od trzech lat jest po prostu bardzo przeciętnym bramkarzem. Dużo za słabym na ten klub i jego ambicje. Był wielki i wygrał wszystko co mógł. Za to należy mu się ogromny szacunek, ale pozostając w Realu rozmienia swoją legendę na drobne. Raul odszedł w bardzo dobrym momencie. Tez mógł odejść nieco wcześniej, ale koniec końców z szacunkiem do klubu zamknął ten rozdział gdy widział, że odstaje od oczekiwanego poziomu. Mam nadzieję, że Iker pomimo prawdopodobnej niechęci zrobi to samo. Przykro to pisać, ale jeśli zostanie i nadal będzie grał w pierwszym składzie, będzie to na niekorzyść klubu.
To, że Ancelotti nie miał odwagi choćby spróbować postawić na innego bramkarza jest jednym z argumentów przeciwko niemu.
Jeśli Casillas podejmie męską decyzję i powie, że odchodzi, zostanie bardzo godnie pożegnany. Może to zrobić jeszcze w tym tygodniu a mecz z Getafe będzie wielkim hołdem w jego kierunku. Tylko on tego nie chce i woli dalej dzielić kibiców pomiędzy tych, którzy z powodów boiskowych i pozaboiskowych mają go dość i mówią o tym głośno a tych, którzy też chcieliby zmiany w bramce, ale mówią o tym mniej głośno ze względu na szacunek do przeszłości.



