Słuchaj robaczku to był tylko przykład. Pojawiały się głosy o tym, że lepszy bramkarz by wybronił strzał Moraty bla bla bla, a na to nie ma żadnej reguły, że ktokolwiek by to wybronił. Kwestia szczęścia. O pochwałę za strzał Marchisio wręcz się upominano i nie mówię o tym jednym meczu. Jak Navas wpuścił szmatę to była ciszaNeris pisze:Gorzej niż Bredzisław. Niektórzy może raz wspomnieli o tym wyrzucie z autu ale typowy Polak wyolbrzymi ten fakt i napisze, że tak naprawdę były eseje na ten temat.
Kluchman odpowiedział mi tak jak tego oczekiwałem


