Nigdy nie zrozumiem dlaczego ten teoretycznie słabszy miałby zagrać na luzie, bo nie jest faworytem. Juventus awansował do finału po drodze pokonując Borussię, Monaco (w obliczu kontrowersji sędziowskich), ale przede wszystkim obrońcę tytułu. Tym bardziej powinien udowodnić, że nic nie jest przypadkiem i zasłużył na przynajmniej drugą pozycję w hierarchii europejskich klubów. Siłę Barcelony wszyscy znamy. Nawet gdyby przegrała, to i tak nikt raczej nie podważy umiejętności Messiego albo Suáreza. Ewentualne wyjście na luzie przez Juventus i np. wpiernicz 0:4 niczym Włosi w finale Euro 2012, mógłby zadziałać naprawdę krzywdząco na ten zespół.stary rupieć pisze:mogą wybiegnąć na totalnym luzie.



