Ostatnio z kumplem gadaliśmy o napastnikach i przypomniałem sobie trochę bramek Ruuda. Zdecydowanie mój ulubiony napastnik w kategorii "sęp". Arsenal miał swojego Bergkampa a my swojego Van Nistelrooya. Z Beckhamem tworzyli zabójczy zestaw. Cholernie szkoda tego spięcia z Fergusonem. Odejść by pewnie odszedł ale to jedna z tych postaci, która na OT powinna mieć dożywotni etat.



