Z Alvesem to przecież od dawna wiadomo jak jest, zarząd zjebał sprawę dawno temu kiedy należało zadbać o zastępstwo dla Brazola a teraz Dani zwołuje sobie konfy i publicznie płacze o siano waląc w zarząd bez krępacji. Cały Alves
Oczywiście nigdy nie możemy być w 100% pewni niektórych informacji, ale dobre i zróżnicowane źródła podawały, że ostatnia oferta Barcelony to było oczekiwane wcześniej przez Alvesa 2+1 (IMO za dużo, ale jesteśmy pod ścianą), ale udane ostatnie miesiące sprawiły, że są kluby skłonne zaoferować mu pełne trzy lata czy nawet więcej + porównywalne/lepsze zarobki. Ja tam zdecydowanie i bezdyskusyjnie uważam, że nie powinniśmy iść więcej na żadne ustępstwa. Alvesa bardzo lubię, ale to raczej powinien być koniec współpracy, szkoda, że ta konfa w takim stylu, prawie jak szantaż jakiś. Szkoda, że pewnie nigdy się nie dowiemy jaki konkretnie (pensja) kontrakt zaproponowano Brazylijczykowi, z co rzetelniejszych źródeł można było wywnioskować, że klub chciał zrekompensować sobie dłuższą umowę niższą pensją, to też logiczne. Specjalna konferencja Alvesa była zapowiedziana kilka dni temu i osobiście liczyłem na pożegnanie, ale Dani podjął jeszcze jedną desperacką próbę wiedząc doskonale, że zarząd jest od dawna na cenzurowanym a trener i szatnia są za Brazylijczykiem. Mimo wszystko jak dla mnie to raczej sam przyniósł łopatę i wykopał sobie dół.
O szatnię się nie martwię ani trochę bo to, że piłkarze zjednoczeni są ze sobą a nie z zarządem to przecież nic nowego. Oczywiście jeszcze lepiej byłoby w ogóle nie wyciągać tego teraz bo media będą miały używanie i zamiast błogostanu mamy podgrzany temat, ale nie przesadzajmy z udawaniem, że to jakiś dym w szatni. Jakby się zebrać i podsumować cały ten sezon od początku to tak na dobrą sprawę ciągle 'coś się dzieje', taki to był właśnie rok.
Ja sprawę Alvesa w skrócie widzę tak:
1. Nie mamy zmiennika/alternatywy, Montoya dostawał bardzo niewiele szans, może to wskazywać na to, że jest zwyczajnie za cienki w uszach. Mimo to nie sprowadzono nikogo lepszego.
2. Kontrakt Alvesa zbliża się ku końcowi, pozostajemy bez alternatywy a jednocześnie nikt się nie kontaktuje z Danim w sprawie przedłużenia.
3. Ban transferowy.
4. Otoczenie Alvesa zaczyna naciskać na rozmowy, zarząd nie podejmuje tematu.
5. Połowa sezonu za nami, Alves nie ma żadnej konkurencji, gra lepiej dzięki powrotowi Leo na prawą stronę + jak zwykle spina się na najważniejsze mecze. Pół roku do końca umowy a zarząd nie robi nic, zmiennicy Alvesa dalej nie grają.
6. W ostatnich tygodniach zarząd zgadza się (rzekomo) na kontrakt 2+1, nie wiemy jaka pensja. Wcześniej jednak otoczenia Alvesa rzekomo odbiera oferty od kilku innych klubów, oferty lepsze od tej z Barcelony. Jestem w stanie w to uwierzyć, możliwe, że godząc się na 2+1 (klub chciał pierwotnie 1+1) zaoferowali mu niższą pensję.
7. Konferencja 'urażonego' Alvesa. Gość ma trochę racji bo zarząd pokpił sprawę dawno temu, ignorował go totalnie i obudzili się na sam koniec. Zarząd swoim podejściem praktycznie wypychał go z klubu. Z drugiej strony Dani raczej żąda zbyt wiele. Moim zdaniem po sezonie przyjdzie czas się pożegnać, szkoda, że w takim stylu bo zasługiwał na więcej jeśli chodzi o kwestie wizerunkowe.


