Niewątpliwym faworytem finału jest Barcelona. Z tym kłócić się nie zamierzam, ale dlaczego szanse JUVE są postrzegane jako niewielkie? A przynajmniej jako wyraźnie mniejsze niż Realu czy Bayernu? Gdyby Katalończycy walczyli z nimi szanse na triumf obu ekip stawiane by były mniej więcej na równi. Barca dalej by była faworytem, ale już niejednoznacznym, jak to jest odbierane w pojedynku z JUVE. Tymczasem to Stara Dama ma największe szanse na zatrzymanie tercetu ofensywnego Barcelony, co jest kluczem do pokonania Katalończyków. Nie ultra-ofensywny Real czy jak się okazało grający straceńczą taktyką Bayern, a zachowawczy i poukładany defensywnie JUVE. No... tak więc proszę nie skreślać JUVE bo to gwarant najbardziej wyrównanego finału jaki mógł się nam trafić


