Re: LM: Juventus - Barcelona

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11881
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 982
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post autor: wloski » 29 maja 2015, 19:03

Chemiku Morata przeszedł jakąś wewnętrzną transformację, bo w styczniu grał jeszcze kupę, korzystał tylko z gry na dobieg, a teraz... wie gdzie się ustawić, dalej świetnie biega, przyśpieszenie moc, do tego zastawia się jakby warzył ze 150 kg, no powiem Ci że na Real on jest na pewno za słaby, ale na Juventus... no właśnie zawsze tak mówimy o piłkarzach, kto jest lepszy kto gorszy, ale popatrzmy ile czynników wpływa na to, że ktoś spełnia w jednym klubie oczekiwania w drugim niekoniecznie, że to nie jest gra komputerowa, że wszytko jest proste. Morata czuje się dobrze w Turynie, jest to miasto o wiele mniejsza niż stolica Hiszpanii. Presja jest równie duża, ale nie ma nacisku na niego który on miał (bądź lepszy od Benzemy, grasz z Ronaldo, jesteś wychowankiem), ma obok siebie hiszpańskojęzycznego Carlosa, który fajnie z nim współpracuje, do tego otoczenie w Juve jest Włosko-Francusko-Hiszpańskie (chodzi mi o posługiwanie się językami). Atmosfera jest naprawdę rodzinna, bo Juventus taką miał od zawsze, nie ma takiego czegoś w Juve jak w Realu. Przychodzi młody Agnelli na trening popatrzeć, a nie ustawiać trenera, wszystko odbywa się na mega zdrowych relacjach. Morata jest zadaniowcem, daje rady w Juve, moim zdaniem w Realu czekałoby go to samo co Morientesa.

Wróć do „Puchary Europejskie”