Nie wiem na czym opieramy sądy o świetnej obronie Juve. Jak dla mnie może być ona świetna, ale równie dobrze może być po prostu dobra jak na europejskie warunki. Juve w tym sezonie z naprawdę silnych (w tym sezonie) drużyn grało z dwiema. Atletico (porażka i remis) i Realem, które de facto w 2015 już dupy nie urywa.
Obrona wygląda dobrze, ale na tle SerieA, gdzie ciężko szukać drużyn przesadnie mocnych w ataku i poukładanych (poza samym Juve). W Lidze Mistrzów w fazie grupowej wyglądała przeciętnie (ale to było dawno), nieźle (z Borussią) i moim zdaniem trudno do oceny w meczach z Realem. Niby nie było bramek, ale sytuacji było sporo (owszem, niekoniecznie strzałów, czy setek, ale jednak sytuacji) i ten brak bramek równie dobrze można by zwalić na indolencję Merengues.
Oczywiście. Barcę również może dotknąć nieskuteczność, albo może się okazać, że Juve jest jednak szalenie mocne i się oprze naszemu Triumwiratowi. Jednak, i myślę, że właśnie stąd problem z tym meczem, nie mamy pojęcia jak Juve może wypaść na tle tak silnej, ofensywnie grającej Barcelony.
Przed meczami z Bayernem wszyscy wiedzieli, że Niemcy są osłabieni i na przykład ja twierdziłem, że jeśli faktycznie jesteśmy tak silni jak byśmy chcieli to MUSIMY to wygrać. Przed meczami z PSG też łatwiej było wskazać zwycięzcę, bo PSG też było osłabione i podobnie jak City ma zwyczaj pękać.
Juve przed meczem z Dortmundem broniło się przed mianem faworytów, bo Borussia jest mocna, ale każdy widział co się dzieje z Niemcami w lidze i, że Juve jest w komfortowej sytuacji. Monaco nie miało prawa przejść. Przed meczem z Realem Juve było skazywane na porażkę, mimo, iż Real był w kiepskiej jak na siebie formie (powiem znowu - od początku roku, nie w kilki spotkaniach). Juve dało radę i teraz Juventini wierzą (i bardzo dobrze), a inni nie chcą już ich skazywać na porażkę (znowu dobrze).
Ale moim zdaniem sprawą kluczową jest to, że nie mamy przesłanek, żeby oczekiwać po Juve czegoś konkretnego. Wiemy jak będą chcieli grać, ale nie mamy pojęcia jak to wypadnie.
Barca natomiast już pokazała co gra, jak gra i jak jest skuteczna. Umówmy się. Gdyby to Juve trafiło na Bayern to nie byłoby faworytem. Gdyby trafiło na PSG zapewne również by nim nie było. Gdyby trafiło na City? Sam nie wiem bo wybitnie City nie cenię a Juve tak.
Myślę, że przede wszystkim zanacznie bezpieczniejszym typem jest Barca. I myślę, że pisanie o tym jaką to Juve ma silną obronę, albo jak świetnie gra z kontry to również lekka przesada - przynajmniej na tym etapie. Możliwe, że po finale okaże się, że to prawda, ale teraz uważam, że w kontekście zbliżającego się meczu kontratak i obrona Juventusu to nie są argumenty, które spędzają sen z oczu zawodnikom czy trenerom Barcy



