Re: LM: Juventus - Barcelona

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11913
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 989
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post autor: wloski » 05 cze 2015, 14:11

FRYDERYK SZOPEN pisze:
ozob pisze:Czyli udalo sie polowicznie :wink:
ustalmy fakty: na CN Mou nigdy nie gral plasterm na Messim. Jedyne dwa mecze to Bernabeu. A jutro mecz nie odbedzie sie na stadionie w Turynie. Jest zdecydowana roznica miedzy gra u siebie a gra na neutralnym boisku. Allegri w Milanie nie gral plastrem na Messim to nie sadze aby poswiecil jednego pilkarza jutro na plastra.W finale LM! W Milanie mogl jakiegos przecietniaka poswiecic a i tak sie na to nie decydowal. Zabrac z gry Vidala czy Marcisio aby biegal za Messim ktory w kazdej chwili moze go kiwnac? Pomysl szalony.
Ciężko się nie zgodzić, zresztą zawodnicy o ogromnym potencjale w naszej pomocy i każdego szkoda poświęcić na plaster. A każdy wie, że tak na prawdę nie plaster, a odcinanie od podań jest ważniejsze. Ofc, to nie takie proste, bo Leo sam kreuje, ale no właśnie... wtedy trzeba się skupić na odcięciu piłek do pozostałej dwójki. Granie plastrem to problem, ponieważ tracimy jednego zawodnika, a i tak problem nie pozostaje rozwiązany. Plaster to można sobie dać na Pirlo, którego szybkość przemieszczania jest o wiele mniejsza niż Messiego. W mediach mówi się o jednym, o czym ja już mówiłem wcześniej, pomoc zdecyduje, a że Juventus ma dobrych pomocników to oni muszą brać na siebie ciężar, jak nie wezmą, wpierdol murowany. Bronić się nie ma sensu, pressing pomocy, wybieganie, to trzeba obejrzeć.

Obrazek

Wróć do „Puchary Europejskie”