Dlaczego JUVE tak zagrał tłumaczy pierwsza połowa. W niej JUVE grał asekuracyjnie, przez co kulała gra piłką, nie było w ogóle okazji bramkowych, a Barcelona i tak swoje stwarzała. W drugiej więc zaryzykowali. Ustawili się wyżej na całej szerokości boiska i wpłynęło to pozytywnie na grę JUVE.Kluchman pisze: Mnie we wczorajszym meczu zdziwiło tylko jedno. Mianowicie to, że Juventus mając jedyny dobry okres w tym meczu i w sumie dobry wynik (remis) popełnił ten sam błąd, co Real w pierwszym półfinale z nimi. Dali się ponieść, stracili głowę i zaangażowali zbyt wielu graczy w ofensywę bez należytej asekuracji. Efekt? Taki sam jak we wspomnianym meczu półfinałowym. Kontra i gol, po którym Juventus już nie podniósł się z desek.
Odnośnie ręki. Przepisy w sprawie ręki są niedoskonałe. Samo ocenianie celowości zagrania jest pomylone. Trzeba by podpiąć zawodnika do wariografu chyba. Tak więc myślę, że w takich sytuacjach jak wczorajsza od klasyfikowania zagrania w przepisy, które tej sytuacji nie oddają ważniejszy jest duch gry. A w myśl niego bardziej sprawiedliwe było odgwizdanie ręki. Neymar gdyby nie zagrał ręką nawet by nie trafił w światło bramki.
Odnośnie VIdala. Facet znów był przemotywowany. Zaczął od kilku kompletnie niepotrzebnych i przesadzonych fauli za co słusznie dostał kartkę. Natomiast po niej to piłkarze Barcelony bardziej pracowali na czerwoną kartkę Vidala niż on sam. Nie dopuścił się żadnego faulu ewidentnie na drugą żółtą kartkę.


