Kontuzje swoje robią. Nawet nie chodzi o powrót do formy po urazie, ale też zaufanie u samego managera i wiarę w to, że zawodnik zagra zgodnie z oczekiwaniami. Ile on w tym sezonie rozegrał meczów. Dziesięć? Za Moyesa nie było znacznie więcej. van Gaal widzi, że Valencia sobie radzi, to na niego stawia, nie chcąc na siłę upychać Rafaela. Zawodnik musi grać, regularnie, tydzień w tydzień, aby imponować dyspozycją. W tym przypadku trudno oczekiwać czegoś więcej od Brazylijczyka. Dla niego pewnie tym gorzej, bo ma aspiracje do gry w reprezentacji Brazylii, ale póki co wątpliwe, aby kiedykolwiek odegrał w niej większą rolę.MGiggs pisze:Ogolnie to nie wiem co się stało z Rafaelem ,kosmiczny sezon 12-13 i od tego momentu gra przebłyskami .
Coleman jest ok i pewnie dałby Wam wiele pożytku, ale na wyższy poziom już nie wskoczy. Do samej Premier League by się nadawał, ale Manchester United to firma na sukces w Europie, a tam za bardzo Irlandczyka nie widzę.



