Dzięki, ale wolałabym nieNoName1989 pisze:Niech Raków zostanie w drugiej lidze, mamy rachunki do wyrównania. (o ile my w niej wystartujemy)
Tak naprawdę to jest najzajebistszy moment, jaki Raków mógł sobie wymarzyć na awans. Włókniarz, który zgarniał większość sponsorów z miasta, nie istnieje, prędko żużel się w tym mieście nie odrodzi. AZS już dawno zapomniał o latach świetności, zresztą sezony piłkarski i siatkarski trochę się rozmijają, więc to i tak bez znaczenia. Tymczasem wokół Rakowa wytworzył się teraz fajny klimat, I liga będzie pokazywana w telewizji - to musi przyciągnąć ewentualnych inwestorów. Od lat nie było tak korzystnej sytuacji dla Rakowa.
Jedynym problemem jest oczywiście stadion. Miasta nie stać na postawienie nowego, przerobienie starego to karkołomna i dość długa w czasie sprawa, a najsensowniejszym rozwiązaniem będzie pewnie dostosowanie stadionu żużlowego do wymogów piłkarskich. Co prawda stadion jest gówniany, a oglądanie piłki z trybun oddalonych o kilkadziesiąt metrów wydaje się dobijające, ale najważniejsze, żeby w ogóle Raków grał w Częstochowie.


