Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: szefu91 » 26 cze 2015, 16:47

@blackmore
Niekoniecznie Real musi zmagać się kolejny rok z Casillasem między słupkami, niezależnie jaki ferment by to siało. Jest naprawdę solidny Navas, który po przepracowaniu sezonu przygotowawczego mógłby stać się crackiem w rękawicach tak jak to miało miejsce na Mundialu (cholera Barca za drugiego bramkarza miała mocno przeciętnego Pinto przez tyle lat). Co więcej - Real posypał się straszliwie w trakcie meczu na Calderon; po tym spotkaniu było gorzej lub lepiej jednak poziom gry i nastroje nie miały nic wspólnego z pierwszą połową sezonu. Więcej syfu narobiła imo impreza Ronaldo niż słabsza postawa Casillasa (poza forumkiem swiatpilki rzecz jasna). Problem bramkarza nie znika, ale też w żadnym wypadku Perez nie ma obowiązku kupna De Gei już teraz. Za mało od De Gei/ pozostania lub odejścia Casillasa zależy. W dodatku jeszcze ta przeklęta Barcelona.
czarny samael pisze:Jeśli teraz nie kupi De Gei to wyjdzie na przegranego, któremu można odmawiać niezależnie od jego ciśnienia na danego gracza.
Nie wyjdzie na przegranego, jedynie na ryzykanta. Kwestia roku. Ostatnio ominął go Suarez, jeszcze wcześniej postawił na Bale'a zamiast na Neymara. Teraz może równie dobrze skupić się na Pogbie, Verattim czy buk wie kim. De Gea nie sprawi, że Perez nagle będzie mógł powiedzieć przed lustrem "jesteś zwycięzcą". Ktoś kto decyduje się na zwolnienie Ancelottiego i zatrudnienie Beniteza nie zna pojęcia psychologiczna ściana.

Wróć do „Anglia”