Muszę się z Tobą nie zgodzić, bo uważam (a obaj polegamy jednak na własnej ocenie opartej na przekazie medialnym dotyczącym tej osoby i jej sposobu postępowania), że Perez tak na to patrzy - "Kupię gwiazdę - puchary mają przyjść, jeśli nie, to wina trenera. Trenera, nie moja, moje decyzje muszą być uświęcane. Tylko, że teraz Suraez pokazał mój błąd. Więc trzeba odwrócić kota ogonem i pokazać, że to przez defensywę, nie ofensywę przegraliśmy te trofea." i bierze Beniteza z De Geą, wymieniając Ramosa na kogoś innego, np. Otamendiego.szefu91 pisze:Nie wyjdzie na przegranego, jedynie na ryzykanta. Kwestia roku. Ostatnio ominął go Suarez, jeszcze wcześniej postawił na Bale'a zamiast na Neymara. Teraz może równie dobrze skupić się na Pogbie, Verattim czy buk wie kim. De Gea nie sprawi, że Perez nagle będzie mógł powiedzieć przed lustrem "jesteś zwycięzcą". Ktoś kto decyduje się na zwolnienie Ancelottiego i zatrudnienie Beniteza nie zna pojęcia psychologiczna ściana.
Bale'a nie możesz tak po traktować, bo z nim wygrał Decimę.



