Wiesz, spróbuj. Ja w zeszłym roku zasłoikowałam kilkanaście kilo pomidorów i wychodzą mi z nich najlepsze sosy czy zupy. Bez rewelacji, ale lepsze niż np. z koncentratów, których nie używam od dawna. U mnie problemem jest to, że zrobiłabym to na ostro i wyszłoby zajebiście, ale małż delikatne podniebienie ma, więc odpuszczam.piotrcies pisze:Z pomidorowym właśnie jest identycznie - próbowałem już z passatą, czosnkiem i ziołami; koncentratem, wodą, czosnkiem, ziołami; przecierem i ww., mieszałem wszystko różnie, ale nic nawet się nie zbliżyło do pożądanego efektu. Nie próbowałem tylko ze świeżymi pomidorami, więc może tak spróbuję następnym razem?
To ja na samym jogurcie, gdzieś nie lubię majonezu. A jak widzę, że ktoś potrafi to łyżeczkami jeść, to mi się niedobrze robipiotrcies pisze:Czosnkowy prosto - trochę majonezu, trochę więcej jogurtu, czosnek, zioła, oliwa z oliwek, sól, pieprz, można ew. dodać cukier, ale jak dla mnie już majonez daje słodkość, więc nie trzeba.
Nie dawałam nigdy cukru, muszę spróbować.


