Tyle że od razu zakładasz, że jak ktoś czasem wrzuci zdjęcie kiełbasy albo kebaba, to od razu relacjonuje swój smętny dzień chwila po chwiliEnJoy pisze:Dopierdalam się bo mi się to nie podoba.I tyle.Albo aż tyle.Nie wszystko musi mi się podobać i wyrażam to tutaj jak przy każdej dyskusji.Jeden lubi nabiał i striptiz na kawalerskim, drugi woli szachy i pingponga, ale każdy mówi co mu bardziej pasuje.Mnie nie podoba się jak ktoś robi relacje live ze swojego życia w internecie tj. wrzuca fotki śniadania,obiadu,kolacji, jeszcze brakuje zdjęc i informacji podczas srania.Nie mam fejsbuka,instagrama, korzystam jednie z twittera, ale jeśli chodzi o portale stricte ze zdjęciami to moim zdaniem służą one bardziej do pokazania siebie, a nie relacji minuta po minuta z każdego monotonnego dnia.Wiem, że teraz nastała moda na lansowanie się czym popadnie, ale mnie to nie przekonuje.
A, co do Instagrama - niektóre profile są naprawdę megawartościowe. Warto obserwować NASA, wydawnictwa, kluby sportowe, muzea, artystów - to świetny kanał komunikacji i prezentacji np. sztuki.


