Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 06 lip 2015, 23:05

Jestem wdzięczny Pirlo, że grał w JUVE. Gdyby nie on ten zespół by nie wskoczył na najwyższą półkę. Jak dziś pamiętam mecz z Parmą na otwarcie sezonu 2011/12. W jakim szoku tu wszyscy byliśmy, że ten jeszcze przed chwilą kanciaty JUVE potrafił grać ładną kombinacyjną piłkę. No i te dwie genialne asysty. Przez kolejne dwa lata Andrea ręcznie sterował JUVE i to nie dlatego, że Conte tak założył, a dla tego, że bez tego ta drużna nie potrafiła odpalić. Z czasem jego rola zaczęła maleć, a zawodnicy na około Andrei coraz skuteczniej przejmowali jego obowiązki, ale to też wielka zasługa Pirlo. Marchisio kiedyś był nazywany "ninją" bo na boisku bywał niewidzialny. Owszem pracował na całej wysokości boiska, czasem sieknął jakąś śliczną bramkę, ale nie był ciągle pod grą, jakby znikał, a tym bardziej nie potrafił brać na siebie rozegrania. Fakt, że od jakiegoś półtora roku Claudio jest w tej materii po prostu kapitalny to efekt nauki od Pirlo. Można powiedzieć, że idealnie udało się wykorzystać te 4 lata Pirlo w JUVE. Szkoda tylko, że nikt nie nauczył się tak tłuc wolne jak on. Tego będzie mi bardzo brakować. Nawet nie ze względu na skuteczność. Te parabole jego strzałów!

Wróć do „Włochy”