Nie dziwi mnie Barca, bo wybrałem Guardiolę, jako trenera, którego styl mi najlepiej odpowiada, Xaviego jako idealnego partnera czy Ronaldinho jako najlepszego z piłkarzy, którzy się pojawili. Potem zmieniłem trochę tam, gdzie miałem wątpliwości, tj. wybrałem m.in. Keane'a jako partnera (bo się wahałem, czy wybrać świetne dogrania czy rzeźnika, który zapewni mi spokój



