Robina pożegnam z sentymentem. Był warty tej kwoty za jaką wyciągneliśmy go z Arsenalu, w końcu wygrał nam majstra. Pensja kosmiczna ale nie wiem czy to odejście nie będzie pochopne - żebyśmy zaraz nie zostali z ręką w nocniku jak trzeba będzie się rozejrzeć za alternatywą bo w tej chwili musimy kupić kogoś do ataku. Paradoksalnie rok temu mieliśmy kłopot bogactwa z przodu i musieli odejść Hernandez z Welbeckiem. Teraz okazuje się, że potrzebujemy kogoś do ataku.
Sprzedaż Robina pokazuje, że LVG nie bawi się w sentymenty. Wydawało się, że Van Persie po Mundialu będzie pupilkiem i pewniakiem, momentami faktycznie tak było ale teraz jest jednym z pierwszych do odstrzału i holenderskich sentymentów tu nie widać.
Jutro prawdopodobnie Darmian i do obsadzenia zostaną miejmy nadzieję Schneiderlin, stoper, napastnik i ew. bramkarz w przypadku sprzedaży De Gei. Nadal spora lista.



