ja bym chciał, po trochę ponad roku zrezygnowałem. Tylko mija 2 lata od tego czasu i nadal nie mam pomysłu. A iść na studia (teraz już zaoczenie) byle jakie, zeby tylko iść to bez sensu. Znowu będe studiował rok i dojde do wniosku że to bez sensu.
Ostatni dzień pracy dzisiaj, od jutra urlop. Od pon do sb w gródku nad Dunajcem jakiś domek. Potem w sobote do Ostrowca na turniej i potem prosto nad morze do Wicii na 3-4 dni.



